Harper’s Island

HI2

Aktorski slasher w 13 odcinkach. Podobnie jak Szpital Królestwo – rewelacyjny przez 3/4 odcinków, z idiotycznym i pozostawiającym niesmak zakończeniem. Ale wciąż wart obejrzenia.

Idea jest prosta – bierzemy bandę ludzi i wrzucamy ich na prawie odciętą od świata wyspę, na której grasuje morderca. Jak w wielu młodzieżowych filmach; z tą różnicą, że tutaj zabawa ma się ciągnąć przez trzynaście tygodni. Zatem po kolei. Siedem lat temu na wyspie zostały popełnione okrutne morderstwa. Szeryf dopadł sprawcę, ale pamięć o wydarzeniach wciąż tli się wśród mieszkańców. Żeby odwrócić zły los Trish i Henry postanawiają pobrać się i urządzić wesele właśnie na tej wyspie. Spraszają więc całą rodzinę, ładują ją na piękny prom i w drogę!
Scenarzyści nie pozwalają nam znudzić się tą sielanką, serwując na przystawkę pierwsze, okropne morderstwo w momencie, gdy prom z gośćmi ledwo odbija od brzegu. Wszystko zaplanowane jest tak, że nikt nie ma pojęcia o tym zajściu. I taki klimat utrzymuje się przez kilka odcinków. Kolejne osoby tracą życie na wiele wyszukanych sposobów, pozostawiając resztę gości wciąż-przy-życiu kompletnie nieświadomą. Dopiero w okolicach połowy serii, kiedy staje się jasne, że gdzieś w pobliżu czai się morderca, zaczyna się prawdziwa zabawa w survival.

Serii należą się ogromne brawa przede wszystkim za świetny klimat. Na początku obserwujemy nic nie podejrzewających gości, jednocześnie obstawiając coraz to kogoś innego w roli eliminatora. Scenarzyści bawią się z widzem, rzucając mu jakieś wskazówki, które niby mają wskazać sprawcę całego zamieszania, tylko po to, by kilkanaście minut później zaserwować naszemu podejrzanemu bardzo nieprzyjemny koniec. I robią to naprawdę nieźle. Niewielu spośród głównej obsady (liczącej około 25 weselników) pozostaje poza podejrzeniem. Mordercą jest dawny, porzucony chłopak? Przeciwny małżeństwu ojciec, tajemnicza macocha, skory do bójek znajomy? A może kilkunastoletnia dziewczyna, która zdecydowanie zbyt wiele razy oglądała Ring? Początkowo zastanawiamy się nad tym sami, po kilku odcinkach przyłączają się do nas pozostali goście, już świadomi niebezpieczeństwa. Niczym w Big Brotherze, zaczyna się jawna walka o główną nagrodę. Kto wygra? Komu uda się przeżyć i opuścić wyspę w jednym, nienaruszonym kawałku? Kolejne osoby odpadają, a krąg podejrzanych zawęża się coraz bardziej.
Cóż, i tutaj zaczynają się schody. O ile zabawa w „o, podejrzany / o, już nie” jest przednia, łeb ukręca jej rozwiązanie zagadki. Nie chodzi nawet o samą tożsamość mordercy, ale o uzasadnienie jego działań. Nie będę się wdawała w szczegóły, nie mam zamiaru psuć tej, jakby nie było, zabawy. W każdym razie ostatnie 2, 3 odcinki przynoszą marne i niespójne rozwiązanie, które ciągnie ocenę całej serii mocno w dół. Jednak nie aż tak nisko, by serial zrównać z ziemią i zaorać.

Ostatecznie serial warto obejrzeć, chociażby dla tych 10 odcinków niezłej akcji. Pod względem pomysłu Harper’s Island jest wśród seriali oryginałem, miłą odmianą od medycznych czy kryminalnych serii, robionych niemalże na jedno kopyto (nie umniejszając żadnej z tychże). W tych realiach zapewne łatwo odnajdą się fani gier – horrorowych strzelanek czy mrocznych przygodówek. (aczkolwiek ja do nich nie należę, więc nie sugerujcie się zbytnio tym zdaniem). I polecam obejrzeć na jeden, góra dwa rzuty.

Reklamy
Published in: on Październik 29, 2009 at 23:25  2 komentarze  

The URI to TrackBack this entry is: https://cynamonowezuo.wordpress.com/2009/10/29/harpers-island/trackback/

RSS feed for comments on this post.

2 komentarzeDodaj komentarz

  1. Rattling nice style and excellent subject material, nothing else we need :
    D.

  2. Karl Jobst

    Harper’s Island | My Digital Sketchbook


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: