Raz na ludowo

Skoro wstęp mam już za sobą, mogę przejść do konkretów.
Tym razem wrócę do źródeł (czy też do korzeni, jak kto woli) i przedstawię Wam moje rodzinne miasteczko – Libiąż. Znajdziecie je 50 km od Krakowa, w połowie drogi między Chrzanowem a Oświęcimiem. Teraz rzadko tam bywam, Kraków jest dość absorbujący. No dobrze, właściwie to Kraków i wszystkie inne miejsca, do których jeżdżę w wolnym czasie.
Na zaliczenie jednego z przedmiotów będę przygotowywała projekt związany właśnie z Libiążem. Ma to być projekt usprawniający, związany z turystyką. Zadanie nieco karkołomne, ale może się okazać ciekawe. Gdybym tylko znalazła jakiś naprawdę dobry pomysł, coś, czego mogłabym się chwycić… A, mam jeszcze miesiąc. Jakoś to będzie. Prawda?
A za 3 miesiące wakacje!

Advertisements
Published in: on Kwiecień 5, 2009 at 12:26  Comments (1)  

The URI to TrackBack this entry is: https://cynamonowezuo.wordpress.com/2009/04/05/raz-na-ludowo/trackback/

RSS feed for comments on this post.

One CommentDodaj komentarz

  1. ZIELOBO MI.. w Libiążu ;D PIEKNIE ;D


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: